ING Bank Śląski O/Dobrodzień 05 1050 1171 1000 0022 8470 3242
Informacje / WAŻNE
Dotarła do nas prośba Śr. Justyny Chudzio - misjonarki z wioski Helota w Togo." (...) Moja misja znajduje się na Północy Togo, około 150 km na Północ od misji ks. Piotra Warzechy. Jest to wioska o nazwie Helota, licząca około 1000 mieszkańców – 40 km od najbliższego miasta. Misja nasza istnieje tam od 20 lat. Początkowo miałyśmy tylko szpital do którego przychodzą ludzie z bardzo odległych wiosek, czasem do 40 km. Najbliższy szpital jest w mieście a chirurgia jeszcze 80 km dalej. Przez te 20 lat sytuacja zdrowotna w naszej okolicy bardzo się zmieniła, ludzie sa bardziej świadomi ze trzeba się leczyć i ze nie wszystkie choroby można wyleczyć przez czarownika. Kobiety również coraz częściej przychodzą do porodu do szpitala i również na badania przedporodowe. Problemem ciągle pozostaje bieda i analfabetyzm. Odpowiadając na to wyzwanie założyłyśmy przedszkole dla tych najbiedniejszych, istnieje ono od 5 lat. Nie jest to za darmo, rodzice musza płacić około 1,80 Euro na rok, ale dla niektórych tez jest to dużo a czasem za dużo. Po prostu nie maja pieniędzy. Rocznie na utrzymanie przedszkola potrzebuje 2000 euro. W tym sa tez wypłaty dla naszych nauczycielek i wyżywienie dzieci. Co roku mamy około 35 do 40 dzieci. I tak co roku musze szukać gdzieś dobrych serc by pomogły naszym dzieciom. Moim marzeniem jest znaleźć ludzi którzy by objęli adopcja nasze przedszkole na kilka lat.
Oprócz szpitala i przedszkola mamy tez szkole krawiecka i internat dla dziewcząt które nigdy nie chodziły do szkoły. Uczymy je tez czytać i pisać. W tym roku mamy 26 dziewcząt.
Mamy również problemy z samochodem. Nasze drogi sa fatalne jeśli można je nazwać jeszcze drogami. By dowieźć chorego który potrzebuje np. transfuzji krwi do szpitala w mieście -40 km potrzebujemy 1,5 godziny. Po powrocie z miasta trzeba dolać 2 litry oleju do silnika… Samochód kosztuje około 15000 euro, my mamy na koncie na ten zakup na razie 2500 euro.
Chciałabym tez znaleźć serca które zaadoptowałyby dwoje dzieci by pomoc im skończyć szkole. Sa to dziewczynki ze szkoły podstawowej – siostry. (...)"
Stowarzyszenie prosi o kontakt osoby, które mogłyby włączyć się w pomoc dla Siostry Justyny Chudzio z Togo.




